sobota, 13 marca 2010

21!

Ostatnie godziny 20 spędziłam z Karolem - te poranne oraz Igorem i Alicją - te wieczorne. Po drodze gdzieś biblioteka, uczelnia, dom.

21 przywitałam umazana budyniem czekoladowym, ratując garnek od spalenia - na to nie jestem za stara!

W połowie pierwszej godziny tego całego "oczka" dotarło do mnie, że w gruncie rzeczy wszystko jest na swoim miejscu.

^^

3 komentarze:

Vera pisze...

wszystko ;]

Lala pisze...

a) zapomniałaś o kimś
b) przecież Ci mówiłam, że to żadna różnica :D

Unknown pisze...

a tak. był z nami Alusiowy mężczyzna.|wybacz!