Ostatnie godziny 20 spędziłam z Karolem - te poranne oraz Igorem i Alicją - te wieczorne. Po drodze gdzieś biblioteka, uczelnia, dom.
21 przywitałam umazana budyniem czekoladowym, ratując garnek od spalenia - na to nie jestem za stara!
W połowie pierwszej godziny tego całego "oczka" dotarło do mnie, że w gruncie rzeczy wszystko jest na swoim miejscu.
^^
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2009
(109)
- ► października (12)

3 komentarze:
wszystko ;]
a) zapomniałaś o kimś
b) przecież Ci mówiłam, że to żadna różnica :D
a tak. był z nami Alusiowy mężczyzna.|wybacz!
Prześlij komentarz