poniedziałek, 13 grudnia 2010

coraz bliżej, coraz bliżej...!

Dawno, dawno tak bardzo nie cieszyłam się na Święta! Cała magia wróciła do mnie i przeżywam wszystko tak samo, jak ta mała dziewczynka, która jeszcze wierzyła w Gwiazdora!

To będą Święta pierwszych razy, a zaczęły się jakoś dwa tygodnie temu, podczas pieczenia pierników (1-wszy pierwszy raz!). Pierwsze świąteczne zakupy, pierwsi wspólnie obdarowani, pierwsza wspólna choinka, pierwsza wspólna Wigilia z naszymi rodzinami i przyjaciółmi, pierwszy wspólny świąteczny poranek...

Aaaa...! Cierpliwości! Ty na mą głowę spłyń...!

1 komentarz:

Bialy pisze...

Lubie to!