sobota, 5 grudnia 2009

imieniny

to były najdziwniejsze imieniny jakie kiedykolwiek miałam.
i ja wcale nie byłam pijana. byłam, za przeproszeniem, nakurwiona jak ruski czołg.
w 5 osób przenieśliśmy się do mnie i... właśnie się obudziłam.
wnioskując po stopniu syfu panującego w pokoju i całym stadzie pokręconych elementów leżących w różnych miejscach, w których wcześniej ich nie było - zabawa była przednia. tak.
flashback za dwa tygodnie.
ale serio nie wiem czy chcę pamiętać oO

:*
***
znalazłam zdjęcia :D

2 komentarze:

mieko pisze...

moglas wstawic nasze zdjecie ;P

Vera pisze...

masz coś ciekawego na sobie ^^ i nawet nie jest czarne wow ani różowe wow2 ;]